Dzień przerwy? Tylko z nazwy.
Podczas gdy zawodnicy próbują złapać chwilę oddechu, cała reszta zespołu pracuje na jeszcze wyższych obrotach.
To właśnie dziś:
robimy maksimum prac serwisowych przy naszych rajdówkach,
sprawdzamy, poprawiamy i zabezpieczamy wszystko, co może mieć znaczenie w kolejnych, długich dniach Dakaru,
organizacja i logistyka muszą być dopięte na ostatni guzik – tu nie ma miejsca na improwizację.
Do tego dochodzą:
liczne spotkania, rozmowy i wymiana doświadczeń – Rest Day to moment, kiedy biwak pęka w szwach od fantastycznych ludzi świata motorsportu.
To dzień bez ścigania, ale z ogromną ilością pracy w tle.
Bo dobrze wykorzystany Rest Day często decyduje o tym, kto dojedzie do mety Dakaru.