ETAP 12

Al-Henakiyah – Yanbu
Świetny dzień! Przedostatni etap Dakaru okazał się prawdziwą esencją tego rajdu – wszystko w jednym: prędkość, technika, nawigacja i walka z terenem.
Od samego startu szybkie trasy w stylu WRC, potem wyboiste wadi, techniczne kaniony, miękki piasek i kamienie… dużo kamieni. Mimo tego oba nasze samochody dojechały bez żadnej awarii, co po ostatnich dniach brzmi jak luksus.
Wydm nie było wiele, ale te pierwsze, które spotkaliśmy, były naprawdę ambitne – konieczne było obniżenie ciśnienia w oponach, żeby w ogóle myśleć o dalszej jeździe.
Końcówka etapu dała mocno w kość – z ostatnich wydm trzeba było idealnie wcelować w jedyną wąską drogę, prowadzącą przez prawdziwe pole minowe z kamieni w fesh-feshu. Zero miejsca na błąd.
Udało się. Czysto, równo i z głową.
Dzisiaj naprawdę możemy być zadowoleni z roboty
Przed nami  ostatni dzień Rajdu Dakar 2026
Trzymajcie kciuki – jedziemy na metę!