Wadi Ad-Dawasir – Wadi Ad-Dawasir
Co to był za dzień… jeden z tych, które Dakar potrafi napisać tylko sam. 483 km odcinka specjalnego – długiego, zróżnicowanego i pełnego wszystkiego, co w Arabii Saudyjskiej najlepsze (i najtrudniejsze).
Zaczęliśmy ze spóźnieniem ponad 20 minut – u Piotra konieczna była wymiana tylnej półosi. Jak zawsze: zespołowo, sprawnie i bez paniki.
Na wydmach zrobiło się jednak nerwowo. Były bardziej ambitne niż zakładaliśmy, a w zamieszaniu byliśmy przekonani, że Piotr z Jarkiem są za nami… więc czekaliśmy na jednej z wydm dobre 30 minut. Jak się później okazało – byli już przed nami.
Ruszamy w pościg, niestety błąd nawigacyjny kosztował nas kolejne 20 minut.
Mimo tego wszystkiego, na najdłuższym odcinku rajdu, pełnym przygód i zmiennego terenu, udało się na końcu dojazdówki pojechać razem.
Wieczorem wszystko omówione przy wspólnej kolacji, jak byśmy to jechali raz jeszcze!
Przed nami jutro drugi etap maratoński… a my już nie możemy się doczekać!